Dzień 11. Cz. I - Sztuka i nauka prezentacji

Od niektórych prezentacji wieje chłodem

Excel, mail, Word, mail, mail, mail, Excel, Power Point, prezentujesz i do domu. Brzmi znajomo? Na starcie ostatniego tygodnia Szkoły Pionierów /część warszawska/ Kamil Kozieł z PrezART pokazał nam, że to nie takie proste. 

Prezentację można potraktować jak produkt/usługę, którą co jakiś czas we współczesnym świecie musimy komuś sprzedać. Klientowi, inwestorowi, szefowi - jednym słowem - zazwyczaj komuś ważnemu. 

W trakcie wykładu okazało się, że to co popularnie nazywa się sztuką prezentacji, jest w rzeczywistości nauką. A każda sensowna nauka wyznacza zmienne i zależności między innymi.

Cztery warstwy dobrej prezentacji. Po polsku - must have'y.

Podstawowe elementy skutecznej prezentacji to:
  • Wartość, czyli to, co dostaję, czego nie miałem wcześniej. Wiedzy? Emocji? Refleksji? 
  • Narracja – na ten czynnik składa się kilka zmiennych I. Czy rozumiem o co tu chodzi bez większego myślenia? Mózg nie lubi sytuacji, gdzie dostaje przeciążenie poznawcze – za dużo tekstu, za dużo informacji - efekt - niezrozumienie przekazu.
    II. Czy jestem ciekawy, co jest dalej?
    III. Czy ta narracja mnie śmieszy? Najlepiej, gdy daje nową radość lub jest po prostu zabawna.
  • Istotny jest również warsztat sceniczny – tym mniej istotny im mniejsza jest sala.
  • Kolejnym elementem dobrej prezentacji jest cudowny dar, jaki ludzkość otrzymała od PowerPointa - slajdy. 
Znowu cztery. Tym razem nie warstwy, a pliki

W każdej dobrej prezentacji tworzymy cztery pliki w odpowiednich formatach:

  1. Prezentacja w Word - to tekst, to co będziemy mówić podczas wystąpienia.
  2. Slajdy - prezentacja, którą będziemy wyświetlać publiczności - slajdy nie mogą być przeładowane informacjami, mają zainteresować, skupiać uwagę na tym, co najważniejsze, wizualizować naszą narrację. Cechą slajdów jest to, że raczej nikt ich nie zrozumie, bez narracji z punktu 1. Dobra wizualizacja na slajdach nie ustawi dobrego wystąpienia, za to zła na pewno je zepsuje.
  3. Slajdumenty - to materiał, tworzony na podstawie slajdów i prezentacji - umożliwia zrozumienie przekazu twórcy bez uczestniczenia w prezentacji. Istotna jest tu priorytetyzacja treści. W kolejności od najważniejszych do najmniej ważnych: Drukowane litery -> mniejsze drukowane litery -> bold -> reszta tekstu. Musi być również na nich przestrzeń, na których wzrok/umysł może odpoczywać.
  4. Nagranie - warto nagrać się podczas trenowania prezentacji - dopiero wysłuchanie jej umożliwia zauważenie i korektę błędów.
Ważna jest historia - reszta to mniej istotny szczegół!

W prezentacji ważne jest również miejsce. Zawsze trzeba przeanalizować bezwładność Sali. Jak duża jest? Czy uczestnicy będą przerywać czy nie? Można spróbować przeprowadzić analizę behawioralną odbiorcy (ich problemy/życzenia – czego chcą, a co możemy im dać; relatibility – podobieństwo – zestaw rzeczy, przykładów, do których łatwo się odniesiemy; mosty – co takiego mnie łączy z drugą osobą, co jest wąską rzeczą – nie jest zjawiskiem powszechnym – wspólne hobby, im rzadsze tym lepsze). Trzeba pomyśleć również o wszystkich czynnikach, które się pojawią, a na które nie mamy wpływu. 

Istotne zjawiska:
  • Efekt halo – błąd poznawczy – jak mózg zarejestruje pozytywny lub negatywny sygnał to będzie go szukał dalej w kolejnych czynnościach.
  • Użycie porównania daje łatwość poznawczą – nie tworzymy nowych obiektów, odwołujemy się do tych znanych.
  • Przeważnie proces przygotowywania prezentacji jest zły lub niekompletny. Zasada 5 slajdów w 15 minut jest wygodna dla prezentera. Nie dla publiczności. To uczy publiczność ignorowania slajdów.

Książki do przeczytania dla zainteresowanych:

Komentarze

Popularne posty